Na portalu Prawo.pl ukazał się artykuł red. Tomasza Ciechońskiego, dotyczący głośnej sprawy wykorzystania opakowania kloców Lego z podobizną Romana Giertycha, do którego dr Michał Markiewicz udzielił krótkiego komentarza.
Cytując za autorem: „Sprawa jest o tyle ciekawa, że dotyka kwestii ograniczeń praw własności intelektualnej (dozwolonego użytku), które nie są w sposób tożsamy uregulowane względem poszczególnych praw. W omawianym przypadku na gruncie prawa autorskiego można powołać się na prawo parodii, natomiast brak bezpośredniego odpowiednika w przypadku renomowanych znaków towarowych. Opinia Rzecznika Generalnego prof. Macieja Szpunara w sprawie Ikea sugeruje, że Trybunał może zmierzać w kierunku zakazania używania znaków towarowych w kampanii politycznej bez zgody uprawnionego, poza sytuacjami, w których jak wskazuje Rzecznik Generalny: „wypowiedź (…) wiąże się z używaniem oznaczenia w kontekście dyskursu politycznego i debaty politycznej, dotyczy znaku towarowego, właściciela czy jego towarów lub usług lub że sam właściciel swoim wcześniejszym zachowaniem zaangażował się w rzeczoną debatę leżącą w interesie ogólnym”. W przypadku sprawy Lego mamy jednak do czynienia z działalnością dziennikarską i okoliczność ta może wpłynąć na interpretację przesłanki „uzasadnionej przyczyny”, równoważąc prawo do znaku towarowego z prawami podstawowymi, w tym wolnością wypowiedzi.”